Vintgar
Słowenia

Wąwóz Vintgar

Wąwóz Vintgar (słow. soteska Vintgar) zachwyca nawet najbardziej wybrednych podróżników. Turkusowa woda przeciska się wśród omszałych skał, żłobiąc niezapomniane krajobrazy. Kamienna ścieżka wije się raz po lewej, raz po prawej stronie, a z każdym nowym mostkiem otwiera się nowa perspektywa. Na końcu wąwozu Vintgar czeka potężny most kolejowy (wciąż czynny), a także Šum, najwyższy wodospad rzeczny Słowenii.

Vintgar
Vintgar

Urokliwy wąwóz Vintgar znajduje się w Parku Narodowym Triglav, jedynym parku narodowym Słowenii, obejmującym masyw Alp Julijskich. Wyrzeźbiony przez krystalicznie czystą rzekę Radovna, słynie z szybkich prądów wodnych i mikroskopijnych jezior. Ze względu na bliskość innych atrakcji, na przykład jeziora Bled, jest coraz częściej odwiedzany przez turystów.

Wybierasz się do Słowenii i szukasz inspiracji? Poznaj wąwóz Vintgar!

Vintgar
Vintgar

Jak powstał wąwóz Vintgar?

Był taki czas, gdy w Europie zaczęły topnieć lodowce. W rezultacie, z lodowatych wód w dzisiejszej gminie Bled powstało wspaniałe jezioro. Rzeka Radovna rozpoczęła swą mozolną podróż w nowym korycie między wzgórzami Hom i Boršt. Woda drążyła wapienne skały, zatrzymując się dopiero na potężnym progu, tworząc wodospad Šum.

Nikt nigdy nie dowiedziałby się o wąwozie, gdyby nie Jakob Žumer i Benedikt Lergetporer. Zima 1891 roku była wyjątkowo uboga w opady, powodując obniżenie poziomu wody w rzece Radovna. Burmistrzowi i kartografowi ukazało się wejście do dzikiego wówczas wąwozu. Oczarowani jego pięknem, postanowili rozpromować go na świecie.

Pochodzenie nazwy wąwozu do dziś pozostaje zagadką. Może wywodzić się od niemieckiego słowa „Weingarten”, odnoszącego się do winnic w pobliżu wioski Podhom. Natomiast według zapisów nauczyciela Janka Žirovnika, podczas otwarcia nowej ścieżki prowadzącej przez wąwóz nadano mu nazwę Vintgar, od wzgórza położonego nad Skałą Martwej Kobiety (Ranča peč).

Rzeka Radovna
Rzeka Radovna

Zwiedzanie wąwozu Vintgar

Dawno nie lało tak jak w dniu, gdy opuściłam czeskie Brno i przejechawszy przez Austrię dotarłam w słoweńskie Alpy. Mijałam auta na światłach awaryjnych, moknące na poboczach autostrady. Przez ponad 300 kilometrów jechało się jak po jeziorze. Aż w końcu, 15 minut przed dojazdem do wąwozu, ni stąd ni zowąd wyszło słońce!

Mapa Vąwozu Vintgar
Mapa wąwozu Vintgar. Źródło: Oficjalna strona wąwozu Vintgar.

Dojazd i parking

W okolicach wąwozu Vintgar powstało wiele parkingów. Najlepiej jednak zostawić auto na Centralno parkirišče Vintgar LIP, położony około 20 minut autobusem od wejścia na szlak. To duży, bezpłatny parking z bezpłatną toaletą, oferujący bezpłatny dojazd do wejścia na szlak. Autobus wahadłowy odjeżdża co siedem minut. Ponadto, w budce obok przystanku autobusu można kupić bilety wstępu, jeśli są jeszcze dostępne na dany dzień. Nie można natomiast kupić ich przy samym wstępie na szlak. Dodatkowo, w 2024 roku przy wejściu wybudowano nowoczesne centrum odwiedzających (Vintgar Visitor Center).

Autobus wahadłowy P1
Autobus wahadłowy P1 -> Vintgar

Rezerwacja

Choć z tyłu głowy rozważałam odpuszczenie zwiedzania, szkoda byłoby rezerwacji. Wstęp do wąwozu Vintgar jest bowiem reglamentowany, a w środku lata należy rezerwować bilet z wyprzedzeniem. W 2026 roku wstęp kosztował 15€ od osoby dorosłej, a rezerwacji można było dokonać na oficjalnej stronie wąwozu. Jednak gdy przybyłam na parking, kilka osób kupiło bilety na ten sam dzień. Jestem przekonana, że ostatecznie do dostępności biletów przyczynił się ulewny deszcz.

Rezerwacja obejmuje okno wstępu, liczące dokładnie 20 minut. Mając bilet na godzinę 13:00, należy stawić się przy wejściu do wąwozu między godz. 13:00 a 13:20. Niestety bileterzy nie wpuszczą ani sekundy wcześniej. Na szczęście przy wejściu na szlak można schronić się przed deszczem, skorzystać z bezpłatnej toalety i zjeść kremšnitę, słoweńską kremówkę za 6€ (jak z kawą to za 7.50€).

Po okazaniu kodu QR otrzymuje się kask i można ruszyć na szlak.

Kremsnita
Kremšnita przy wejściu na szlak

Szlak w wąwozie

Szlak w wąwozie Vintgar można podzielić na dwa etapy. Pierwszy, jednokierunkowy i objęty biletami wstępu na konkretną godzinę, zajmuje około 45 minut. Drugi, dwukierunkowy, to szlak widokowy, wiodący przez łąki i pastwiska.

Vintgar – pierwszy etap

Po odebraniu kasku przy wejściu do wąwozu, ruszyłam od razu na szlak liczący 1600 m długości. Jednokierunkowa ścieżka wiodła wśród 60-metrowych skał, a dołem rwała rzeka Radovna. Od wody ciągnął przyjemny chłód, bowiem temperatura w rzece przez cały rok wynosi zaledwie 10.5°C. Stąpając po kamiennych mostkach, przechodziłam raz na jedną, raz na drugą stronę wąwozu.

Wiadukt kolejowy
Wiadukt kolejowy

Na końcu ścieżki przywitał mnie najwyższy czynny wiadukt kolejowy Słowenii. Jakby na potwierdzenie, po torach przetoczył się pociąg pasażerski i zniknął w gęstym, alpejskim lesie. Krótki szlak w dół wiódł do tarasu z wybornym widokiem na Šum, najwyższy wodospad rzeczny Słowenii. W tym miejscu oddaje się kask, można też skorzystać z bezpłatnej toalety.

Vintgar
Vintgar
Wodospad Šum
Wodospad Šum

Vintgar – drugi etap

Przez pierwsze dwadzieścia minut, szlak powrotny (King of Triglav Trail) piął się lekko pod górę w ciemnym lesie. W końcu wyszłam jednak na polanę przy kościele św. Katarzyny (634 m n.p.m.). Rozpościerał się stąd panoramiczny widok na okolice wioski Zasip. Wybitny poeta słoweński (i autor hymnu Słowenii), France Prešeren, nazwał to miejsce „Ołtarzem regionu Gorenjska„. Nad okolicą góruje charakterystyczne urwisko o nazwie Babji Zob (1128 m n.p.m.) – „Ząb Wiedźmy”.

Szlak Vintgar
Na szlaku w drodze powrotnej
Kościół św. Katarzyny

Babji Zob to stromy, przypominający kieł szczyt w Alpach Julijskich, wznoszący się nad doliną rzeki Sawa i słynnym jeziorem Bled. Pod szczytem ukrywa się bogata w stalaktyty jaskinia. Dawno temu na płaskowyżu Jelovica mieszkała pewna stara baba, która zbierała zioła i rzucała klątwy na okoliczne wioski. Pewnego dnia, szukając ziół, poślizgnęła się i runęła w przepaść. Wściekła na swój los, wykrzyknęła potężne zaklęcie, które odbiło się echem po górach: „Jelovico, nie bądź już tak stroma jak kiedyś, niech w tym miejscu stanie skała!„.

Babji Zob
Babji Zob. Na pierwszym planie – Blejski Grad
Szlak Vintgar
Panorama na szlaku

Ścieżka prowadziła teraz przez pastwiska i łąki, odgrodzone od siebie zamykanymi furtkami. Pachniało tu ziołami, bzem, owcami i końmi. Nad Alpami srożyły się chmury deszczowe, ale Blejski Grad, czyli zamek w Bled, skąpany był w słońcu, obiecując lepszą pogodę. Po godzinnym spacerze dotarłam z powrotem do wejścia na szlak do wąwozu Vintgar, kończąc tu 6-kilometrową pętlę. Bezpłatny autobus wahadłowy odwiózł mnie na parking, skąd ruszyłam nad Bled, najbardziej znane jezioro Słowenii.

Szlak powrotny z wąwozu Vintgar
Szlak powrotny z wąwozu Vintgar
Pastwiska w Vintgar
Ogrodzenia na pastwiskach

Wąwóz Vintgar – Informacje Praktyczne

Chcesz zwiedzić wąwóz Vintgar na własną rękę? W tym miejscu znajdziesz wszystkie niezbędne informacje.

  • Rezerwacja: Tak (oficjalna strona z biletami do Vintgar)
  • Parking: Bezpłatny (P1 Central Parking LIP)
  • Przewodnik lokalny: Nie trzeba
  • Całkowita długość szlaku: 5.7 km
  • Całkowity czas przejścia: ok. 2-3h
  • Czynny: Kwiecień-Październik (godziny otwarcia Vintgar)
  • Kask: Obowiązkowy (do odebrania przy wejściu na szlak, w cenie biletu)
  • Toalety: P1 Central Parking LIP, Vintgar Visitor Center, Wodospad Šum)
Szlak Vintgar
Oznaczenie na szlaku

Podsumowanie

Choć czerwiec to najbardziej deszczowy miesiąc w Słowenii, warto było zaryzykować i nie odpuszczać zwiedzania wąwozu Vintgar. Co prawda szlak był pełen kałuż, ale popołudniowe słońce szybko wysuszyło mokre buty i spodnie. W długie, letnie dni, zwiedzanie wąwozu warto połączyć z wizytą nad jeziorem Bled, oddalonym o zaledwie cztery kilometry.

Wybierasz się do wąwozu Vintgar i masz jakieś pytania? Daj znać w komentarzu!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

error: Content is protected !!