
Oman – Informacje Praktyczne (2026 r.)
Oman staje się coraz bardziej popularnym kierunkiem na długie, zimowe miesiące. Temperatury przekraczające 30 stopni Celsjusza, przyjaźni mieszkańcy i egzotyczne krajobrazy przyciągają podróżników z całego świata.
Spędziłam tu dwa tygodnie w październiku 2025 r. i dziś zabieram Cię w podróż po tym niezwykłym zakątku świata.
Poznaj północny Oman i zaplanuj wyjazd na własną rękę!
Półwysep Arabski
Półwysep Arabski to największy półwysep świata, zajmujący powierzchnię 3,2 mln km 2 (prawie tyle, co Indie). Leży w Azji Południowo-Zachodniej, oblany Morzem Czerwonym, Morzem Arabskim i Zatoką Perską.

95% półwyspu zajmują pustynie i półpustynie, w tym największa na świecie pustynia piaszczysta Ar-Rab al-Chali, należąca do Arabii Saudyjskiej, Omanu, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Jemenu. Półwysep słynie z ropy naftowej, gazu ziemnego, daktyli, cytrusów i kawy.

Oman
Oman to nieduży kraj, nieco mniejszy niż Polska. Jest jednak dość długi, a przejazd z Maskatu do Salalah zajmuje ponad 10 godzin. Wiele wypożyczalni aut zabrania jechać tą trasą w środku lata ze względu na piekielne upały (ponad 50 °C) i ograniczoną infrastrukturę drogową. Różnica czasu między Polską a Omanem wynosi dwie godziny latem i trzy godziny zimą, a lot z Europy trwa około osiem godzin.
Oman dzieli się na 11 prowincji, które składają się łącznie z 61 wilajetów. Może się pochwalić czterema wpisami na listę UNESCO. Są to Fort Bahla, stanowiska archeologiczne Bat, Al-Khutm i Al-Ayn, system irygacyjny faladż oraz Kraina Kadzidła. 87% powierzchni kraju zajmują góry. Najwyższy szczyt Omanu to Jebel Shams (3,009 m), należący do pasma Hadżar, największego na całym Półwyspie Arabskim. Przez Oman nie przepływa ani jedna duża rzeka.

Oman jest jednym z trzech państw na świecie, w którym nie rośnie żaden las. Pozostałe to Katar i San Marino. Rosną tu palmy daktylowe (70 gatunków), baobaby, akacje i oleandry. Wśród zwierząt dominują kozy, wielbłądy jednogarbne, węże, skorpiony, wieloryby, delfiny, żółwie i rogatnice Picasso. Na liście zwierząt zagrożonych wyginięciem znalazły się oryksy arabskie i arabotary blade.

Sułtanat Omanu to jedna z sześciu monarchii absolutnych na świecie (pozostałe to Watykan, Eswatini, Katar, Brunei i Arabia Saudyjska). W kraju rządzi 70-letni Sułtan Hajsam ibn Taril Al Sa’id, absolwent prestiżowego uniwersytetu w Oxfordzie.
Jego poprzednik, Sułtan Qaboos, doprowadził do pokojowego zamachu stanu w 1970 r. W rezultacie, obalił swojego ojca-dyktatora i poprowadził kraj w kierunku dobrobytu i pokoju, jaki panuje do dziś. Oman jest tak nowoczesny, że w 2026 r. rozpocznie budowę meczetu w Salalah, w całości wydrukowanego na drukarce 3D.

Wiza do Omanu
Jeszcze 30 lat temu, Oman był zamknięty na turystykę zagraniczną. Aby tu przyjechać, wymagana była specjalna zgoda Sułtana. Aktualnie (2026 r.), na pobyt turystyczny do 14 dni wystarczy wiza on arrival, którą wstemplowują na lotnisku w Maskacie. Co ważne, do Omanu nie wjedziesz na dowód osobisty, niezbędny jest paszport. Więcej aktualnych informacji dotyczących zasad wjazdu do Omanu znajdziesz na oficjalnej stronie rządowej gov.pl/oman.

Internet w Omanie
Przed wyjazdem do Omanu warto wyłączyć polski roaming w telefonie, aby nie naciąć się na kosmiczne opłaty za rozmowy i transfer danych. Działa tu jednak aplikacja Airalo, a jeśli Twój telefon nie obsługuje kart eSim, to na lotnisku w Maskacie znajdziesz całodobowe punkty obsługi klienta Omantel i Ooredoo. Korzystałam z Ooredoo, a zasięg zanikł jedynie w górach Al Hadżar. Jeśli planujesz zwiedzanie Wielkiego Kanionu Omanu i Wahiba Sands, warto pobrać wcześniej mapy offline.
Aplikacje, które przydadzą Ci się w północnym Omanie to:
- Muscat Where To – bieżące informacje o wydarzeniach i promocjach
- oTaxi – taksówki w Maskacie (nie działa Uber)
- Talabat – dostarczanie jedzenia (coś jak Glovo)
- Dubizzle – ogłoszenia kupna/sprzedaży (np. sprzęt do biwakowania)
- Maps Me – mapy sprawdzające się tu lepiej niż Google Maps
Napięcie w gniazdkach wynosi 220V, a wtyczki są typu brytyjskiego. Jeśli zapomnisz zabrać, kupisz je w supermarketach Lulu w Maskacie i Nizwie.

Noclegi w Omanie
Czasy, gdy baza noclegowa poza miejscami turystycznymi w północnym Omanie była ograniczona, dawno już minęły. Znajdziesz tu noclegi na każdą kieszeń. Nawet w najmniejszych miejscowościach działają niedrogie pensjonaty, które można zarezerwować przez Booking. Maskat ma także kilka luksusowych, pięciogwiazdkowych hoteli, takich jak Al Bustan Palace czy Shangri-La.

Na północy Omanu dozwolone są kempingi na dziko, z wyjątkiem okolic Bimmah Sinkhole. Oznacza to, że mając własny (lub wypożyczony) namiot, można rozbić go praktycznie gdziekolwiek, oczywiście poza terenami zabytkowymi i prywatnymi. Szczerze mówiąc, w ciągu dwóch tygodni w północnym Omanie widziałam tylko jednych podróżników nocujących na dziko.

Jak się ubrać w Omanie?
Omańczycy i Omanki ubierają się tradycyjnie i skromnie. Mężczyźni noszą diszdaszę, czyli białą suknię do ziemi. Przy szyi dyndają kolorowe frędzle, często perfumowane. Na głowy zakładają czapki o nazwie kumma, a zimą także mussar, gruby turban. Kobiety ubierają się w abaje, a włosy zasłaniają hidżabem.

Dodatkowo, zwłaszcza w mniejszych wioskach, można spotkać kobiety w pół-nikabach, zasłonkach na twarz. Zarówno kobiety jak i mężczyźni w Omanie używają czarnego eyelinera o nazwie kuhl. Chroni przed piaskiem z pustyni i odstrasza zły urok.

Na Europejczyków mówi się tu red faces, czyli czerwone twarze. Nic dziwnego, bo omańskie słońce jest bezlitosne. Spacerując po ulicach, warto nosić strój zakrywający kolana i ramiona. Kąpiąc się na publicznej plaży, panowie powinni mieć na sobie szorty, a panie leginsy lub spodenki i koszulkę za ramiona.

Jeśli chcesz odwiedzić meczet (na przykład w Maskacie, Nizwie lub Bahli), przygotuj pełen strój muzułmański. Dla panów oznacza to spodnie do kostek i koszulę z długim rękawem, dla pań luźne spodnie lub spódnicę zakrywającą kostki, luźną bluzkę z długim rękawem i zakryte włosy. Materiały nie mogą być prześwitujące. Przy każdym meczecie działają wypożyczalnie ubrań, gdzie za 1 OMR przebierzesz się w diszdaszę lub abaję.

Kiedy lecieć do Omanu?
Do północnego Omanu najlepiej lecieć między listopadem a marcem, gdy warunki są najbardziej znośne do zwiedzania. W ciągu dnia temperatury wahają się zwykle od 22 do 30 °C, a noce – zwłaszcza w górach Al Hadżar – są wyraźnie chłodniejsze. Opady deszczu są rzadkie i mają raczej charakter epizodyczny, choć zimą może zdarzyć się krótki, intensywny deszcz powodujący nagłe wezbrania wadi.

Latem, czyli od maja do września, podróżowanie po północy Omanu staje się wyzwaniem. Temperatury regularnie przekraczają 45 °C, wilgotność rośnie, a zwiedzanie w ciągu dnia bywa męczące. Co ważne, pora monsunowa (khareef) dotyczy głównie południa kraju, zwłaszcza regionu Salalah, i nie obejmuje północnego Omanu. Dlatego jeśli celem są Maskat, Wielki Kanion Omanu i pustynia Wahiba Sands, zima i wczesna wiosna są najlepszym wyborem.

Religia w Omanie
W Omanie obowiązuje ibadytyzm, będący jednym z odłamów islamu. Oman był jedną z najwcześniejszych społeczności, które przyjęły islam, a stało się to jeszcze za życia samego proroka Mahometa. Następnie niósł ze sobą tolerancyjne i pokojowe przesłanie ibadyckiego islamu wszędzie tam, dokąd prowadziły go interesy handlowe lub ciekawość kulturowa. Omańscy kupcy wprowadzili islam do Afryki Wschodniej, na Archipelag Malajski, na subkontynent indyjski i dalej.

Islam wywarł najgłębszy wpływ na życie tych, którzy go przyjęli – od sposobu sprawowania kultu, przez strój mężczyzn i kobiet, po zachowanie w przestrzeni publicznej, małżeństwo i życie rodzinne, kwestie dziedziczenia, a także traktowanie kobiet, sierot oraz wyznawców innych religii, którzy znaleźli się pod panowaniem muzułmańskim.

W Omanie dozwolone są inne religie. W Maskacie jest nawet rzymskokatolicka Parafia Ducha Świętego, należąca do wikariatu apostolskiego Arabii Południowej. Opieki duszpasterskiej można doświadczyć w dwóch parafiach w Maskacie, dwóch w Salalah i jednej w Sohar. Nie wolno jednak rozpowszechniać materiałów religijnych (innych niż tych o islamie), lepiej więc nie wwozić ze sobą dewocjonaliów.

Język w Omanie
Zdecydowana większość Omańczyków na północy kraju posługuje się językiem angielskim. W szczególności dotyczy to osób pracujących w turystyce. Zarówno w miastach jak i na prowincji, napisy na budynkach (restauracje, sklepy, urzędy) i 99% drogowskazów jest dwujęzyczna: po arabsku i po angielsku.

Językiem ojczystym Omańczyków jest arabski. Oprócz tego, w Omanie mówi się językiem shehri i harasis (prowincja Dhofar), harsusi i hobyot (przy granicy z Jemenem) oraz bathari (południowy-wschód). Zagrożone wyginięciem są języki kumzari (północny Oman) oraz mehri, który do 2026 r. zachował się wyłącznie jako język mówiony.
Waluta Omanu
Przed objęciem rządów przez Sułtana Qaboosa w 1970 r., Oman nie miał żadnej oficjalnej waluty. Płaciło się w barterze, a za większe transakcje także indyjskimi rupiami lub Talarami Marii Teresy, najsłynniejszą srebrną monetą na świecie.
Aktualnie, walutą Omanu jest rial o symbolu OMR, dzielący się na 1000 baisa. W niektórych restauracjach typu coffee shop, ceny wybranych produktów, takich jak napoje, zwykle podaje się w baisa zamiast w rialach. Banknotem o najniższym nominale jest 1/5 OMR a o najwyższym 50 OMR. Aktualny kurs wynosi 1 OMR = 9,30 PLN.

Płatność kartą (VISA, Mastercard, Revolut) jest raczej rozpowszechniona, choć w mniejszych, nieturystycznych miejscowościach zapłacisz jedynie gotówką. Walutę (dolary wydane po 2013 r. lub euro) warto wymienić w Maskacie (kantor na lotnisku lub w supermarketach Lulu), bo w trasie może być to skomplikowane. Poza Maskatem, kantory widziałam jedynie w Nizwie i w Sur.
Co ciekawe, niektóre supermarkety nie przyjmowały płatności kartą kredytową, jedynie debetową lub gotówką. Spotkałam się także co najmniej trzykrotnie z sytuacją, że bankomat w Maskacie nie chciał wypłacić gotówki. Przed wyjazdem do Omanu warto poinformować swój bank o podróży, aby uniknąć zablokowania karty.
Kuchnia Omanu
Kuchnia Omanu opiera się na mięsie owczym i wielbłądzim, ryżu i oczywiście przyprawach, w szczególności kardamonie, kuminie i niestety kolendrze (alergia!). Za narodową potrawę można uznać shuwę, mięso gotowane przez 24 godziny w specjalnym piecu, przyprawione i podawane z ryżem. Popularną potrawą kuchni ulicznej jest mishkak, czyli pikantny szaszłyk mięsny. Po posiłku często podaje się świeże daktyle i mocną, czarną kawę z kardamonem.

Oman słynie także z chałwy. W przeciwieństwie do tej znanej w Polsce, omańska halva ma postać gęstej galarety. Smaku nadają jej daktyle, kardamon i najdroższa przyprawa świata, czyli szafran. Najlepszą halvę w północnym Omanie kupisz w Al Diwaniya Omani Sweets w Maskacie oraz na souqu w Nizwie. W supermarketach omańskich, szczególnie w sieci Lulu, na dziale jogurtowym znajdziesz laban. To rodzaj jogurtu o różnych smakach; mi najbardziej smakował truskawkowy.

Wiele restauracji omańskich prowadzonych jest przez imigrantów. Z tego względu spotkasz tu kuchnię jemeńską, pakistańską, indyjską i saudyjską. Ani w restauracjach, ani w sklepach nie kupisz alkoholu ani wieprzowiny. Nieco inne zasady w tej kwestii obowiązują w hotelach typu all-inclusive.

Kalendarz w Omanie
Wybierając się do Omanu, warto mieć na uwadze daty ramadanu, miesiąca postu. Daty są elastyczne, każdego roku inne, obliczane na podstawie kalendarza księżycowego. W tym miesiącu restauracje otwierają się dopiero po zachodzie słońca, ale za to pojawiają się promocje na iftar (posiłek przed świtem) i suhour (posiłek po zmierzchu). Na zakończenie ramadanu (święto Eid), można znaleźć wiele ciekawych ofert typu staycation, czyli pobytu w pełnym atrakcji hotelu w pobliżu miejsca zamieszkania.
W 2026 roku, ramadan w Omanie przypada na 17 lutego – 19 marca.

Oprócz znanego nam kalendarza gregoriańskiego, Omańczycy posługują się kalendarzem muzułmańskim. Aby obliczyć, który jest rok w kalendarzu muzułmańskim, podaj dzisiejszy rok, odejmij 622 (rok Hidżry – ucieczki proroka Mahometa z Mekki do Medyny) i podziel wynik przez 0,97. Na szczęście, wszystkie daty przydatne przeciętnemu turyście (daty rezerwacji hoteli czy przydatności produktów do spożycia) podawane są według kalendarza gregoriańskiego.
Wynajem auta w Omanie
Przed wynajęciem auta w Omanie należy zastanowić się nad planem wyjazdu. Wybór zależy od tego, czy będziesz podróżować drogami asfaltowymi z noclegami w hotelach, czy drogami szutrowymi z noclegami w namiocie. Auta z napędem na cztery koła są nawet trzy razy droższe niż zwykłe auta osobowe. Dodatkowo, wiele wypożyczalni nakłada limit 200 kilometrów dziennie.

W Omanie działa wiele wypożyczalni, takich jak Easy Rent Cars, Speedy Oman, Sixt czy Arabia Cars. Ja zdecydowałam się na Europcar głównie ze względu na brak limitu kilometrów. Zarówno odbiór auta na lotnisku, jak i zwrot w to samo miejsce, okazał się bezproblemowy. Doceniłam też przejrzysty regulamin i oczywiście pozytywne opinie w Internecie. Auta z wypożyczalni poznasz po czerwonych tablicach rejestracyjnych.

Na omańskich drogach warto zwrócić szczególną uwagę na kilka kwestii. W miastach są to pasy ruchu, urywające się nagle, bez ostrzeżenia. W mniejszych miejscowościach problematyczne są nieoznakowane progi zwalniające. Poza terenem zabudowanym, na głównych drogach Omanu dosłownie co kilometr umieszczono fotoradary, nieoznakowane i przypominające słupy w czarno-szare pasy. Na pustyni, w górach i nad morzem, na drogę często wychodzą kozy i wielbłądy.

Limit prędkości na autostradach w Omanie wynosi 120 km/h. Samochody z wypożyczalni mają wbudowaną blokadę, która wyje w niebogłosy po przekroczeniu prędkości o 1 km/h. W porównaniu do innych krajów, szczególnie na prowincji Chin, Boliwii czy Kenii, Omańczycy jeżdżą kulturalnie, choć chyba nie mają zwyczaju używać kierunkowskazów. Zdarza im się także parkować w nieoczywistych miejscach. 90% parkingów w północnym Omanie jest bezpłatna.
Bezpieczeństwo w Omanie
Podczas 2-tygodniowej podróży na własną rękę w północnym Omanie nie spotkałam się z żadnym zagrożeniem. Prawie wszędzie, nawet na pustyni, mogłam liczyć na zasięg Internetu, dostępność stacji benzynowych i dobrze zaopatrzonych sklepów. Nigdzie nie spotkałam osób bezdomnych, czy nawet niechlujnie ubranych.

Warto zwrócić uwagę na lokalne zwyczaje. Dotyczy to przestrzegania skromnego stroju, powstrzymania się przed okazywaniem uczuć w miejscach publicznych oraz nie hałasowania. W dobrym tonie jest spytać osobę fotografowaną, czy wyraża na to zgodę. Do Omanu nie wolno wwozić dronów, papierosów elektronicznych, wieprzowiny ani treści dla osób dorosłych.

Ryzyko chorób tropikalnych w Omanie jest znikome, choć zawsze zachęcam do wizyty u lekarza medycyny podróży przed każdą podróżą poza Unię Europejską. Koniecznie należy zadbać o nawodnienie, krem z filtrem UV oraz nakrycie głowy. Nie można też zapomnieć o wykupieniu porządnego ubezpieczenia.
Wewnętrzne problemy Omanu, takie jak cenzura i wolność prasy, bezrobocie wśród młodych Omańczyków, niedobory wody czy dyskryminacja płacowa imigrantów, raczej nie dotykają turystów. Wyjątkiem jest dostęp do opcji dzwonienia przez Zoom, Skype, Whatsapp czy FaceTime, które są zablokowane (można jedynie przesyłać tekst i zdjęcia). Chcąc zadzwonić do Polski przez WIFI, korzystałam z Google Meets.
Będąc w Omanie, pod żadnym pozorem nie krytykuj Sułtana. Znane są przypadki aresztowania aktywistów i blogerów, którzy wrzucali do sieci tweety krytykujące instytucje rządowe. Szczególną ostrożność w Omanie powinny też zachować osoby nieheteronormatywne. Oman jest jednym z nielicznych krajów na świecie, gdzie możesz trafić za kratki z powodu bycia w związku jednopłciowym. Zabroniony jest także crossdressing, zagrożony grzywną do 300 OMR (2,800 zł) lub karą więzienia.
Jednym z wyzwań Omanu są także uzależnienie od różnych substancji. W 2025 roku, Sułtanat Omanu uruchomił aplikację Hayat, mającą na celu prewencję i wsparcie osób borykających się z tym problemem.
Pamiątki z Omanu
Oman słynie przede wszystkim z kadzideł, pochodzących z drzew gatunku Boswellia, porastających południe kraju. Popularną pamiątką są też perfumy, szczególnie z nutą oud. Oud to luksusowa, głęboka i drzewna kompozycja, często łącząca kadzidło z nutami przypraw, róży i skóry. Najbardziej znaną perfumerią w Omanie jest założona przez Sułtana Qaboosa „Amouage” (zwłaszcza linie Reflection, Interlude i Epic).

Warto również przywieźć oryginalną, omańską chałwę. Można ją przechowywać w temperaturze pokojowej nawet przez miesiąc. Popularne są również handżary (omańskie noże), choć te oryginalne kosztują od 70 OMR wzwyż. Z Sur najczęściej przywozi się wyroby drewniane, a z Nizwy ceramikę.

Nie warto zostawiać wyboru pamiątek na ostatnią chwilę. Co prawda strefa wolnocłowa na lotnisku w Maskacie jest całkiem spora, ale nie kupisz tam ani chałwy, ani porządnych kadzideł. Mają za to spory wybór daktyli.

Jeśli lubisz wysyłać pocztówki, uzbrój się w cierpliwość. Kartki wysłane z Nizwy szły do Polski prawie osiem tygodni! Pocztówki udało mi się kupić jedynie w Maskacie i Nizwie. W żadnym innym miejscu (Wielki Kanion Omanu, Al Hamra, Bahla, Wahiba Sands, Sur, Rustaq Loop) widokówek niestety nie było.
Oman w dwa tygodnie
Wybierasz się do północnego Omanu i szukasz gotowej trasy? Poniżej znajdziesz propozycję na 12 dni, bez auta z napędem na cztery koła i z noclegami w hotelach lub pensjonatach. Tradycyjnie, miejsca podane są zgodnie z kolejnością zwiedzania. Jeśli masz tylko 7 dni, wówczas polecam wersję skróconą. W obu propozycjach zobaczysz stolicę kraju, góry Al Hadżar, opuszczoną wioskę, klimatyczną Nizwę, pustynię (z noclegiem w obozowisku Beduinów), stocznię łodzi dhow oraz malownicze wadi.

Oman w 12 dni:
- Pierwszy dzień: Przylot i Maskat
- Drugi dzień: Maskat
- Trzeci dzień: Wielki Kanion Omanu i Al Hamra
- Czwarty dzień: Nizwa
- Piąty dzień: Bahla i Jabreen
- Szósty dzień: Wahiba Sands
- Siódmy dzień: Wadi Bani Khalid i Sur
- Ósmy dzień: Sur
- Dziewiąty dzień: Tiwi Beach
- Dziesiąty dzień: Wadi Shab i Bimmah Sinkhole
- Jedenasty dzień: Rustaq Loop
- Dwunasty dzień: Maskat i wylot
Oman w 7 dni:
- Pierwszy dzień: Przylot i Maskat
- Drugi dzień: Wielki Kanion Omanu i Al Hamra
- Trzeci dzień: Nizwa
- Czwarty dzień: Wahiba Sands
- Piąty dzień: Sur
- Szósty dzień: Wadi Shab i Bimmah Sinkhole
- Siódmy dzień: Powrót do Maskatu i wylot

Co zwiedzić w północnym Omanie?
Maskat
Maskat, położony na Zwrotniku Raka, to stolica i największe miasto Omanu. Nie ma tu starówki ani ścisłego centrum, a miasto rozciąga się na długości 73 km. Do głównych zabytków należą Wielki Meczet Sułtana Qaboosa, Opera Królewska i promenada nadmorska Corniche. Chcąc spróbować lokalnej kuchni, warto zjeść w restauracjach Rozna, Bait al Luban i Ramssa. Na zakupy omańskich ubrań (tysiące tanich abai) polecam China Market, a na nocleg Fort Guesthouse i Swiss Belinn Hotel.
Więcej szczegółów znajdziesz w artykule: Maskat – egzotyczna stolica Sułtanatu Omanu.

Wielki Kanion Omanu
Wielki Kanion Omanu leży w górach Al Hadżar, najwyższych na całym Półwyspie Arabskim. Jego najbardziej znaną atrakcją jest szlak Balcony Walk (W6), który wiedzie krawędzią skalnej przepaści. Infrastruktura jest symboliczna, ale przyroda wszystko rekompensuje. Na nocleg warto zatrzymać się w Bait al Salam Inn w opuszczonej wiosce Al Hamra.
Więcej szczegółów znajdziesz w artykule: Wielki Kanion Omanu i Al Hamra.

Nizwa
Do Nizwy, dawnej stolicy Omanu, najlepiej przyjechać w piątek rano. Odbywa się tu wtedy słynny w całym Omanie kozi targ. Oprócz zwierząt można kupić też chałwę, ceramikę i handżary, tradycyjne omańskie noże. Do głównych zabytków Nizwy należą 400-letni fort, nowoczesne muzeum Across Ages, odrestaurowany mur miejski Al Aqr i meczet Sułtana Qaboosa. Na nocleg polecam pensjonat Bait Alharah, a świetną shuwę zjesz w restauracji Tamrah, tuż obok fortu.
Więcej szczegółów znajdziesz w artykule: Nizwa – dawna stolica Omanu.

Bahla
Wpisana na listę UNESCO Bahla to jedna z najstarszych fortec w północnym Omanie. W miejscowości można odwiedzić także zabytkowy meczet Bahla Friday Mosque oraz souq, czyli lokalny targ. Niedaleko Bahli znajduje się także zamek Jabreen, otoczony bujnym gajem palmowym. Tego dnia można też podjechać do Birkat al Mouz, opuszczonej wioski, w której płynie faladż, starożytny kanał nawadniający, wpisany na listę UNESCO.
Więcej szczegółów znajdziesz w artykule: Bahla i Jabreen.

Wahiba Sands
Podróż po północnym Omanie nie może być kompletna bez nocy na pustyni Wahiba Sands. Jak grzyby po deszczu wyrosły tu obozowiska Beduinów, które bez problemu znajdziesz na Bookingu. Zachody słońca, potrawy z wielbłądów, ogniska z opowieściami i karmienie zwierząt to tylko wybrane atrakcje. Obozowiska oferują transfer SUVem (dodatkowo płatny) jeśli nie ma się auta 4×4. Fajną opcją noclegową jest Wahiba Bedouin Rustic Camp, z wygodnymi namiotami i szybkim Internetem.
Więcej szczegółów znajdziesz w artykule: Wahiba Sands – Beiduini i wielbłądy.

Sur
Sur to nadmorskie miasto, słynące ze stoczni tradycyjnych łodzi dhow. Ze względu na brak spektakularnych zabytków, nie jest to miasto dla każdego. Mi przypadł do gustu na wskroś lokalny charakter tutejszego souqu, pełnego Omańczyków i Omanek ubranych w tradycyjne stroje. Zjadłam tu także najlepszy sernik wyjazdu. Nocowałam w hotelu Arkan al Barzach, którego zaletą było położenie tuż obok restauracji Vaidyans z rewelacyjnym szejkiem waniliowym.
Więcej szczegółów znajdziesz w artykule: Sur – miasto Sindbada Żeglarza.

Tiwi Beach
O Tiwi Beach piszę pełna mieszanych emocji. Z jednej strony, to doskonała baza wypadowa do zwiedzania Wadi Tiwi (auto 4×4) i Wadi Shab (zwykłe auto). Jest to też miejsce kompletnie nieturystyczne, więc pozwalające podejrzeć zwyczajne życie mieszkańców Omanu.
Z drugiej strony, miałam zamiar spędzić tu dzień nic nie robienia, z domieszką plażingu. Plaże okazały się rozległe i piaszczyste, a woda turkusowa i pełna żółwi. Wyzwaniem jednak był brak infrastruktury typu parking, leżaki czy przebieralnie. Tiwi Beach może być jednak strzałem w dziesiątkę dla osób szukających naprawdę dzikich plaż. Warto przenocować w pensjonacie Tiwi Pearl, otoczonym przez trzy meczety i z widokiem na Zatokę Omańską.

Wadi Shab
Podobno jedną z największych atrakcji północnego Omanu jest Wadi Shab. Słowo „wadi” oznacza położoną w górach, wyschniętą dolinę rzeczną. W górnym biegu płynie krystalicznie czysta woda, a okolice porastają przepiękne palmy daktylowe. Wadi Shab nie rozczarowuje.
Na powrocie do Maskatu można zatrzymać się też w Bimmah Sinkhole. To lej krasowy, wypełniony turkusową wodą, w otoczeniu zadbanego ogrodu z egzotycznymi roślinami. Bimmah Sinkhole nie powalił mnie na kolana, ale fajnie było przejechać się lokalną drogą, równoległą do autostrady i wymijać spacerujące po niej wielbłądy.
Więcej szczegółów znajdziesz w artykule: Tiwi Beach i Wadi Shab.

Rustaq Loop
200-km pętla Rustaq Loop okazała się wisienką na torcie. Stanęłam na Zwrotniku Raka i odwiedziłam fort Al Hazm, który jako jedyny ze wszystkich fortów w północnym Omanie dysponował audioprzewodnikiem. Będąc w Rustaq koniecznie trzeba zajrzeć do Qasra Museum. To 300-letni dom, przekazywany z pokolenia na pokolenie, pełen artefaktów i atmosfery omańskiej gościnności.
Więcej szczegółów znajdziesz w artykule: Rustaq Loop.

Oman – koszt podróży
Jeśli dopiero zaczynasz planowanie podróży do Omanu, na pewno zastanawiasz się nad kosztami. Wybrałam jeden z najtańszych lotów, rezerwowany z półrocznym wyprzedzeniem. Leciałam linią lotniczą Oman Air z Warszawy do Maskatu, z przesiadką we Frankfurcie. Jeśli chodzi o auto, korzystałam z Europcar. Wypożyczyłam Toyotę Camry (czwarta najtańsza opcja), dopłacając za dodatkowego kierowcę i ubezpieczenie szyb.

Koszt noclegów zawyżyła Nizwa i Wahiba Sands. Kierowałam się tutaj standardem i opiniami, zależało mi też, aby były to miejsca klimatyczne, lokalne. Można tu znaleźć o wiele tańsze noclegi. Jak zwykle, w podsumowaniu kosztów brakuje jedzenia, bo jest to kwestia zależna od preferencji. W Omanie znajdziesz zarówno restauracje tańsze niż w Polsce (tzw. coffee shops), gdzie za posiłek zapłacisz 2 OMR. Z drugiej strony, są tu też drogie lokale, z posiłkami w cenie 9 OMR.

Na souqach warto targować się o cenę, podając o 20% niższą niż zaproponowana. Z wyjątkiem souqu w Maskacie, sprzedawcy nie są natarczywi.
Zestawienie kosztów za dwa tygodnie w Omanie:
- 1,100 zł bilet lotniczy od osoby
- 2,800 zł auto na 11 dni (1,400 zł od osoby)
- 300 zł paliwo (150 zł od osoby)
- 2,450 zł na 10 noclegów (1,225 zł od osoby)
- 435 zł ubezpieczenie medyczne
- 330 zł bilety wstępu
- 75 zł Internet
- RAZEM: 4,715 zł od osoby
Biorąc pod uwagę, że tygodniowy objazd z biurem podróży po północnym Omanie kosztuje ok. 6,500 zł od osoby, warto wybrać się tu na własną rękę. Zwłaszcza, że organizacja takiego wyjazdu jest bardzo prosta i wszędzie dogadasz się po angielsku.
Oman – Podsumowanie
Krajobrazy Omanu, kultura, tradycje i kuchnia sprawiają, że kraj jest wyjątkowo ciekawy dla europejskich podróżników. Zadbane zabytki, nowoczesne autostrady i powszechna znajomość języka angielskiego dodatkowo przemawiają za zwiedzaniem na własną rękę.
Przyjemny klimat (nie licząc monsunu i letnich upałów) i łatwa organizacja wyjazdu sprawiają, że dociera tu coraz więcej osób. Biura podróży także prześcigają się w ofertach, szczególnie tych na południu Omanu. Jeśli chcesz zobaczyć Oman zanim zadepczą go turystyczne masy, nie wahaj się ani chwili i leć!
Na wielu blogach, zwłaszcza tych starszych, przeczytasz o niezwykłej gościnności Omańczyków, nawet tych, którzy niezbyt dobrze znają angielski. Dowiesz się, że zostawią Ci swój numer telefonu czy zaproszą na obiad czy na noc do domu. Wraz z napływem turystyki, która nieubłaganie nadciąga do Omanu, takie zachowania są jednak bardzo rzadkie.
Oman to nie tylko zamki jak z „Baśni z tysiąca i jednej nocy” czy klimaty z gry „Prince of Persia”. To także życie codzienne, poza folderem turystycznym. Podobnie jak do każdego innego miejsca, tu też warto przyjechać z otwartą głową, aby oczekiwania nie rozjechały się z rzeczywistością.
Jeśli masz jakieś pytania dotyczące zwiedzania północnego Omanu na własną rękę, daj znać w komentarzu!







7 komentarzy
Pingback:
Baśka
Czy woda w kranach nadaje się do mycia zębów?
Tierra Bonita
Tak, z wyjątkiem Wahiba Sands – tam woda z kranu była pełna piasku, więc zdecydowaliśmy się myć zęby wodą z butelki 🙂
Tomasz
I to szanuję – konkret, nie bajki i wizjonerstwo. Wahałem się do niedawna, czy lecieć z biurem czy samemu, bo to dla mnie trochę dalsza podróż i jakby nie patrzeć egzotyczna. Teraz jestem przekonany: lecę na własną rękę. Dzięki!
Tierra Bonita
Dzięki i udanej podróży!
Rostyslav
Egzotyczna kultura i piękny, przyjazny kraj. Po okrążeniu Ziemi – chętnie tam wrócę 😉
Tierra Bonita
Ani trochę mnie to nie dziwi 😀