
Maribor
Maribor to drugie, po Lublanie największe miasto Słowenii.
Ze względu specyficzny mikroklimat, jest rajem dla winorośli. Rośnie tu zresztą najstarsza winorośl Europy, licząca ponad 400 lat i uwzględniona w Księdze Rekordów Guinnessa. Maribor to ciekawy przystanek w trasie nad Adriatyk, zarówno jeśli jedziecie do Słowenii, Włoch czy Chorwacji. Stolica regionu Dolna Styria leży zaledwie sześć godzin autem od Katowic, więc można tu wyskoczyć na weekendowy city break.

Do Mariboru zajechałam na zakończenie trasy po Słowenii. Szeroka prawie-pętla wiodła z centralnej Polski przez Brno, Graz, wąwóz Vintgar, jezioro Bled, Lublanę, Piran, Zatokę Księżycową, Idriję, jaskinię Postojną, zamek Predjamski Grad przez Maribor po Bratysławę i z powrotem do Polski. W Mariborze miałam zamiar tylko wyprostować nogi i zjeść obiad. Okazało się jednak, że miasto jest interesujące, z placem głównym zadbanym jak cukiereczek i z najlepszym jedzeniem z całego wyjazdu.
Położony nad Drawą Maribor jest miastem z ponad 1000-letnią historią. Po drugiej wojnie światowej trafił do Jugosławii, a po uzyskaniu niepodległości w 1991 roku znalazł się w Słowenii. Przyszedł wówczas wielki kryzys ekonomiczny, a bezrobocie w Mariborze skoczyło do ponad 25%. W 2012 roku wraz z portugalskim miasteczkiem Guimaraes, Maribor został wybrany Europejską Stolicą Kultury.

Wybieracie się do Mariboru lub szukacie krótkiej przerwy w podróży na południe Europy? Koniecznie sprawdźcie dzisiejszy wpis!
Ruszamy? Ruszamy!
Maribor – Główne Atrakcje
Lent i Chrzest Flisaków
Zostawiłam auto na piętrowym parkingu Maribor City Parking i udałam się wprost nad Drawę, do dzielnicy Lent. Przez stulecia cumowały tutaj tratwy spławiające drewno z Alp w dół Drawy, a Maribor był jednym z najważniejszych portów rzecznych w tej części Europy. Dziś przypominają o tym zachowane średniowieczne wieże obronne oraz tradycja corocznego chrztu flisaków (Flosarski krst). Dziś Lent to jedna z najmodniejszych dzielnic Mariboru, pełna kraftowych kawiarni i występów artystycznych.

Kolumna Zarazy
Na Rynku Głównym w Mariborze moją uwagę przyciągnęło kilka miejsc. Zwykle na takich placach umieszcza się sylwetkę króla, prezydenta, ważnej postaci w historii miasta, ewentualnie Matki Boskiej. A Maribor wybudował tu Pomnik Zarazy (Kolumna Morowa). Został wzniesiony jako wyraz wdzięczności, że skończyła się epidemia dżumy. Swego czasu (w 1680 roku) zaraza wybiła 1/3 populacji miasta. Na szczycie kolumny znajduje się pozłacana figura Matki Bożej, a u jej podstawy czuwa sześciu świętych uznawanych za orędowników chroniących przed zarazą, w tym św. Roch i św. Sebastian.

Oprócz Kolumny Zarazy, na Rynku Głównym w Mariborze znajduje się 500-letni ratusz. Słynie przede wszystkim z balkonu, z którego odbywały się historyczne orędzia do mieszkańców miasta. Jeśli dobrze się rozejrzycie, znajdziecie tu także pierwszą aptekę Mariboru i ex-kasyno. W centrum placu zamontowano też nowoczesne fontanny, które w połączeniu z renesansowymi kamieniczkami dodają miastu pocztówkowego klimatu.

Aleja Gigantów
Choć Uniwersytet w Mariborze założono zaledwie 50 lat temu, sam budynek pochodzi z XIX wieku. To starannie zakonserwowany zabytek z bogato zdobioną fasadą z gzymsami, obramowaniami okien, ślepymi balustradami oraz narożnikami w formie wież. Południowe skrzydło służyło pierwotnie jako Miejska Kasa Oszczędności, a północne jako szkoła dla dziewcząt. Dziś Uniwersytet w Mariborze należy do 4% najlepszych uczelni wyższych na świecie. Przed rektoratem zbudowano aleję gigantów, czyli galerię pomników zasłużonych Słoweńców. Stoją tam popiersia m.in. pioniera inżynierii kosmicznej Hermana Potočnika oraz filologa Frana Miklošiča.
Mariborska Stolnica
Naprzeciwko uniwersytetu mieści się Katedra (słow. stolnica) Św. Jana Chrzciciela. Jej barokowa wieża niegdyś była 20 metrów wyższa niż obecnie, ale trafił ją piorun i odbudowano ją w skromniejszym stylu klasycystycznym. Samo wnętrze nie powala na kolana. Ale w sąsiedztwie ołtarza pochowany jest biskup Anton Martin Slomšek, pierwszy Słoweniec beatyfikowany przez papieża Jana Pawła II. Jeśli pokonacie 162 stopnie, znajdziecie się na katedralnym tarasie widokowym z widokiem na starówkę Mariboru.

Dzielnica żydowska
Spacer po starówce Mariboru zakończyłam w dzielnicy żydowskiej. Zdobi ją 600-letnia synagoga, jedna z najstarszych w Europie. Choć dziś nie pełni już funkcji sakralnych, można odwiedzić znajdujące się w jej wnętrzach muzeum. Nawet nie znając słoweńskiego, nie sposób przegapić tej dzielnicy, bo Židovska ulica (ul. Żydowska) prowadzi na Židovski trg (Żydowski Rynek), gdzie stoi Židovski stolp (Żydowska Wieża).
Żydzi osiedlili się w Mariborze w drugiej połowie XIII wieku i szybko stali się kluczowym ogniwem lokalnego handlu oraz rzemiosła. Średniowieczna gmina żydowska należała do najważniejszych w regionie, a jej przywódcą był słynny rabin Abraham (zm. 1379). Jej historia zakończyła się w 1497 roku, gdy cesarz Maksymilian I Habsburg nakazał wypędzenie Żydów ze Styrii. Wówczas synagogę przekształcono w kościół, a żydowska tożsamość tej części miasta stopniowo zanikła.

Gdzie zjeść w Mariborze?
Przed wyjazdem do Bratysławy, chciałam przekąsić coś lokalnego. Ostatecznie, zachęcona kolejką oczekującą na wolne stoliki, trafiłam do restauracji Baščaršija (ul. Poštna 8). Co prawda obiad nie był słoweński, a bośniacki, ale pljeskavica zaserwowana w tym lokalu pobiła na głowę wszystkie pljeskavice jakie kiedykolwiek jadłam w Sarajewie. Przypadła mi też do gustu nienadęta atmosfera knajpy, stoliki przykryte prostą serwetą w kratkę i kelnerzy mówiący biegle po angielsku. Ceny, jak na Słowenię, również na plus.

Gdzie zaparkować w Mariborze?
W Mariborze polecam dwie opcje parkingowe, w zależności co chcecie odwiedzić. W przypadku miejsc oddalonych od centrum, warto skorzystać ze strony Parkopedia, która pokazuje dostępne parkingi wraz z ceną. Jeśli chcielibyście zwiedzić tylko Rynek Główny, Lent i Dzielnicę Żydowską, to polecam City Park, monitorowany, zadaszony, otwarty 24/7 i płatny ok. 2€/h (można płacić kartą).
Maribor – Podsumowanie
Choć nie spodziewałam się zbyt wiele po Mariborze, miasto zdołało mnie zaintrygować. Trochę żałuję, że nie było mi dane odwiedzić zamku, ale tego dnia czekała mnie jeszcze podróż powrotna do Bratysławy. W Mariborze zakończyłam czerwcówkową podróż do Słowenii, a gdybyście chcieli zaplanować podobną podróż na majówkę lub sierpniówkę, to koniecznie sprawdźcie artykuł Słowenia w Tydzień. Dowiedzie się gdzie kupić winiety, gdzie przenocować, co zwiedzić i co zjeść.
Chcecie być na bieżąco? Zaobserwujcie Tierra Bonita w mediach społecznościowych!







4 komentarze
TomTom
Wciąż nie mogę się zdecydować czy ze Słowenii wracać przez Maribor czy Ptuj
Tierra Bonita
Jeśli ma być krócej i szybciej to przez Maribor 🙂
Życzliwa Kasieńka
Nie byłaś w zamku w Mariborze
Tierra Bonita
A musiałam? 🙂 Nie było mi po drodze tym razem 🙂