Zamek Peles
Rumunia

Sinaia – Karpaty, Papanasi i Zamki Draculi

Korzystając z przyjemnej promocji (210 zł za lot w obie strony) wyskoczyłam z koleżanką na weekend do Rumunii. Oprócz Bukaresztu, odwiedziłam też kurort Sinaia w Karpatach. Dziś podrzucam polecajki i aktualne ceny, mam nadzieję, że się przydadzą. 🙂

Wybierasz się do Rumunii i szukasz pomysłu na jednodniową wycieczkę z Bukaresztu? Sprawdź dlaczego warto rozważyć Sinaia, jak tu dojechać i co tu zwiedzić.

Ruszamy? Ruszamy!

Sinaia

Sinaia to malownicze miasteczko w sercu rumuńskich Karpat, położone około 120 km na północ od Bukaresztu. Ze względu na swoje położenie i górski klimat, nazywana jest często perłą Karpat. Co ważne, miejscowość jest łatwo dostępna pociągiem, co czyni ją idealnym celem na weekendowy wypad.

Dworzec kolejowy w Sinaia
Dworzec kolejowy w Sinaia

Sinaia słynie z urokliwych willi w stylu alpejskim i spacerowych alejek. O każdej porze roku przyciąga turystów szukających odpoczynku blisko natury. Latem zachwyca bujną zielenią, natomiast zimą zamienia się w popularny kurort narciarski. W centrum znajdziesz liczne kawiarnie, restauracje i sklepy z lokalnymi produktami, co sprzyja dłuższemu pobytowi.

Ulica w centrum Sinaia
W centrum Sinaia

Co więcej, panuje tu przyjazna atmosfera, która sprawia, że łatwo poczuć się jak u siebie. Spacerując po Sinaia, można odnieść wrażenie, że czas płynie tu wolniej. To doskonałe miejsce, by złapać oddech i nacieszyć się pięknem rumuńskich gór.

Start na Gara de Nord

Po krótkiej nocy w Atrium Hotel City Center w Bukareszcie złapałam autobus (3 lei) na dworzec kolejowy Gara de Nord. W trakcie jazdy oglądałam budzącą się do życia stolicę Rumunii. Po pół godzinie wysiadłam na przystanku w sąsiedztwie największej stacji w Bukareszcie.

Zapach świeżego pieczywa zachęcał do zakupu strudla z jabłkami (7 lei) z cieplutkim nadzieniem. Był obłędny! Choć sam dworzec nie zachęcał do dłuższego pobytu, poruszanie się było intuicyjne, a napisy dwujęzyczne (po rumuńsku i po angielsku).

Stacja kolejowa w Sinaia
Stacja kolejowa w Sinaia

Pociągiem do Sinaia

Zarezerwowany wcześniej online pociąg CFR Calatori (100 lei w obie strony) relacji Bukareszt – Braszów już czekał na peronie. Tu sprawdzisz rozkład jazdy i kupisz bilet. Wygodny wagon drugiej klasy miał numerowane siedzenia, klimatyzację oraz miejsce na bagaże i rowery. Przygodą okazały się jedynie toalety na końcu składu.

Dworzec w Sinaia
Dworzec w Sinaia

Tymczasem dworzec zagrał pieśń odjazdu i pociąg wytoczył się z miasta. Uchyliły się drzwi i stanął w nich rosły konduktor. Najpierw sprawdził bilety, a później wdał się w dyskusję z pasażerem, który próbował zabrać się na gapę. Półtorej godziny upłynęło jak z bicza trzasł. Mijałam pola słoneczników i złociste łany pszenicy. Starsi pasażerowie spoglądali w okna, młodsi oczywiście w smartfony.

Pociąg z Braszowa do Bukaresztu w Sinaia
Pociąg z Braszowa do Bukaresztu na stacji w Sinaia

Pociąg wjechał w góry, a ja nareszcie wysiadłam na dworcu Sinaia. W przeciwieństwie do dusznego Bukaresztu, w Sinaia wiało chłodem. Z miejsca uderzył mnie podmuch rześkiego, karpackiego powietrza. Po 20 min czekania na Ubera (13 lei), ostatecznie wsiadłam w drogaśną taksówkę (30 lei). Nie żałuję, bo droga pięła się naprawdę stromo w górę.

Pociąg z Kluż-Napoka do Bukaresztu w Sinaia
Pociąg z Kluż-Napoka do Bukaresztu na stacji w Sinaia

Mimo rezerwacji online na oba zamki (Peles i Pelisor), trzeba było cierpliwie odstać w kolejce. Panie pracujące w zamkach okazały się asertywne i na wszystko miały jedną odpowiedź: „Nu!” („Nie!”). Choć de facto oba zamki są pałacami (nie pełniły funkcji obronnej), w turystyce figurują jako zamki. W lipcu 2025, zarówno Peles jak i Pelisor (a także monastyr w Sinaia) przechodzą renowację, a ich fasady przykryte są rusztowaniami.

Sinaia - zamek Peles
Zamek Peles
Zamek Peles w Sinaia
Zamek Peles

Sinaia – Zamek Peles

Wraz z tłumem wlałam do zamku Peles (100 lei). Wnętrze okazało się naprawdę przepiękne! To rezydencja królewska z XIX wieku, pełna ornamentów z egzotycznego drewna, schodów z czerwonymi dywanami, a także z biblioteką z ukrytym przejściem. Poza tym, zamek Peles słynie z kolekcji zegarów, instrumentów muzycznych, witraży, broni, a nawet orientalnych dywanów.

Sinaia - Zamek Peles
Zamek Peles
Zamek Peles w Sinaia
Lew przed zamkiem Peles

Zamek Peleș w Sinaia to prawdziwa perełka architektury, która zachwyca od pierwszego spojrzenia. Położony u stóp gór Bucegi, otoczony lasami, wygląda jak z bajki. Co ciekawe, był to pierwszy zamek w Europie w pełni zasilany elektrycznością, co czyni go wyjątkowym również pod względem technologicznym. W 1906 otwarto tu pierwszą w Rumunii salę kinową.

Zamek Peles w Sinaia
Zamek Peles
Bogate wnętrza zamku Peles

Zbudowany na polecenie króla Karola I, jednego z czterech królów w historii Rumunii, łączy w sobie style neorenesansowy, neogotycki i secesyjny. Ze względu na brak finansowania, zamek Peles podupadł w latach 80. i został zaatakowany przez grzyba o nazwie stroczek domowy. W 2006 roku oddano go prawowitemu właścicielowi, królowi Michałowi I, który zmarł w 2017 roku.

Zamek Peles w Sinaia
Zamek Peles
Meble w zamku Peles
Meble w zamku Peles

Meble

Kolekcja mebli w Muzeum Narodowym Peleș liczy ponad 2,300 eksponatów. Król Karol pasjonował się architekturą i sztuką, osobiście nadzorując wystrój i umeblowanie rezydencji. Do współpracy zaprosił mistrzów stolarstwa z Austrii i Niemiec, na przykład Martina Stöhra, rodzinę Ludwigów z Wiednia, Heymanna z Hamburga oraz Bembégo i Pössenbachera z Monachium.

Zamek Peles w Sinaia
Zamek Peles
Zamek Peles w Sinaia
Wnętrza Peles

Ceramika

Zamek Peleș posiada jedną z najcenniejszych kolekcji ceramiki dekoracyjnej w Rumunii, liczącą ponad 5,000 eksponatów z Europy i Orientu. Tworzona od czasów króla Karola I, kolekcja obejmuje wyroby z porcelany, fajansu i kamionki z XVI–XX wieku. Znajdują się tu m.in. chińska porcelana z dynastii Qing, japońskie naczynia Imari, perskie naczynia z epoki Safawidów, a także turecka ceramika z Izniku.

Zamek Peles
Zamek Peles

Królowa Maria przykładała dużą wagę do wystroju wnętrz, dlatego ceramika pełniła nie tylko funkcję użytkową, ale i reprezentacyjną. Dzieła od znanych producentów zamawiała bezpośrednio w pracowniach lub kupowała na wystawach światowych. Kolekcja stanowi dziś część narodowego dziedzictwa Rumunii i jeden z najcenniejszych zbiorów sztuki użytkowej w kraju.

Zamek Peles w Sinaia
Zamek Peles

Sala Muzyczna

W Zamku Peleș do dziś zachowały się instrumenty muzyczne używane podczas recitali organizowanych przez królową Elżbietę. Cenne są w szczególności pionowe pianino „Żyrafa”, organy Riegiera, klawesyn oraz fortepian Ehrbara należący do królowej Marii. Choć kolekcja nie jest duża, stanowi świadectwo muzycznych wieczorów rodziny królewskiej.

Zamek Peles w Sinaia
Zamek Peles

Zamek Peles – informacje praktyczne

Na dole strony internetowej zamku (lipiec 2025) figuruje informacja, że zdjęcia wnętrz (zarówno Peles jak i Pelisor) można robić wyłącznie na własny użytek. Na ich publikację w Internecie wymagana jest pisemna zgoda Muzeum Narodowego Peles. Nie spodziewając się wiele, wystosowałam maila i półtora tygodnia później przyszła pozytywna odpowiedź. 🙂

Zamek Peles w Sinaia
W zamku Peles

Bilety można rezerwować na stronie internetowej Peles Castle w ramach czterech okienek czasowych (od 9:15, 11:00, 12:45 oraz 14:00), a wstęp kosztuje 100 lei (83 zł). Do zamku może wejść maksymalnie 2,000 osób dziennie. Zwiedzanie zajęło około 45 minut.

Zamek Peles w Sinaia
W zamku Peles

Sinaia – Zamek Pelisor

W przeciwieństwie do zamku Peles, secesyjny Pelisor okazał się bardziej kameralny.

Zamek Pelisor w Sinaia
Zamek Pelisor

Zamek Pelișor to urokliwa i intymna rezydencja królewska, zbudowana w latach 1899–1902 na zlecenie króla Karola I jako letnia rezydencja dla jego bratanka, przyszłego króla Ferdynanda oraz królowej Marii. Styl Art Nouveau, wzbogacony o elementy bizantyjskie i celtyckie, odzwierciedla artystyczne wizje królowej Marii. Są szczególnie widoczne w słynnej Złotej Sali, z ozdobami w złocie i motywami roślinnymi oraz symbolami celtyckimi.

Zamek Pelisor w Sinaia
W zamku Pelisor
Zamek Pelisor w Sinaia
W zamku Pelisor

Wnętrza – 99 pomieszczeń – łączą wyrafinowany design z ciepłem domowej atmosfery, dzięki meblom zaprojektowanym przez Bernharda Ludwiga i osobistym decyzjom dekoracyjnym królowej. Pelișor, mniejszy od sąsiadującego zamku Peleș, to wyjątkowe doświadczenie dla miłośników historii i architektury w sercu rumuńskich Karpat.

Złota Sala w zamku Pelisor
Złota Sala w Pelisor
Sinaia - Zamek Pelisor
Sinaia – Zamek Pelisor

Zamek Pelisor – informacje praktyczne

Podobnie jak w zamku Peles, bilety do zamku Pelisor można rezerwować na stronie internetowej Peles Castle w ramach czterech okienek czasowych (od 9:15, 11:00, 12:45 oraz 14:00), a wstęp kosztuje 30 lei (25 zł). Do zamku może wejść maksymalnie 1,500 osób dziennie. Warto przestrzegać godzin wstępu. Przyszłam pół godziny wcześniej i niestety trzeba było cierpliwie poczekać. Zwiedzanie zajęło około 30 minut.

Zamek Pelisor w Sinaia
Zamek Pelisor

Sinaia – kurort karpacki

Udałam się na 35 minutowy spacer do dolnej stacji Gondoli Carp prowadzącej do Parku Narodowego Bucegi. Zainteresował mnie całkowity brak chodników. Minęłam place budowy z nowoczesnymi bryłami powstających tu pensjonatów – za kilka lat kurort nabierze rozmachu.

W centrum Sinaia
W centrum Sinaia

Niektóre auta na podjazdach musiały kosztować fortunę. Żadnych leciwych Dacii, które zapamiętałam z zimowej podróży stopem do Rumunii w 2012 roku. Z wielkiego Mercedesa wyszła pani, od stóp do głów ubrana w dolczegabany i oglądała nowiutki hotel z widokiem na góry.

Park Narodowy Bucegi

Wsiadłam do Gondoli Carp (119 lei w obie strony) i wyruszyłam na 2,000 m n.p.m. Panorama Karpat była rozległa i wspaniała. Brakowało jedynie niedźwiedzi. Wjazd dzielił się na dwa etapy. Pierwszy, na wysokości 1,400 m n.p.m. oferował jedynie restaurację. Nie skorzystałyśmy, ponieważ wejścia broniły dwa wielkie psy. Drugi etap, na 2,000 m n.p.m. to już typowo górskie widoki, podobne do Tatr Bielskich i Zachodnich. Na górze trochę wiało, jak to w górach, ale można było ogrzać się gorącą kapucziną za 10 lei i wszechobecną grillowaną kukurydzą.

Park Narodowy Bucegi w Sinaia
Park Narodowy Bucegi

Park Narodowy Bucegi powstał 25 lat temu i objął część Karpat Południowych. Słynie z unikalnego krajobrazu, w tym skał w kształcie ludzkich i zwierzęcych postaci, takich jak Babele (Babki) i Sfinxul (Sfinx). Najwyższym szczytem pasma górskiego jest Omu (2,505 m n.p.m.), gdzie mieści się najwyżej położone schronisko turystyczne w Karpatach: Cabana Omu. W górach żyją niedźwiedzie, wilki, kozice i rysie.

Park Narodowy Bucegi w Sinaia
Park Narodowy Bucegi

Prawdopodobnie to góry Bucegi były pradawnym świętym miejscem Daków, starożytnego plemienia o trackich korzeniach. To tutaj miała znajdować się święta góra Kogainon, gdzie mieszkał mityczny Zalmoksis, bóg wojny w mitologii trackiej. Choć rozglądałam się wokół, nie znalazłam nigdzie ich śladów.

Gondola w Parku Narodowym Bucegi
Gondola w Parku Narodowym Bucegi
Gondola Carp w Parku Narodowym Bucegi w Sinaia
Gondola w Parku Narodowym Bucegi

Miejsce chyba mało znane, bo mimo słonecznego weekendu w środku wakacji letnich na pomysł wjazdu Gondolą Carp wpadło może 20 osób, nie więcej. Chillout w pustych górach był wyjątkowo odprężający. Dodatkowo, pogoda zrobiła się dogodna na ewentualne dłuższe spacery. Szkoda było stąd odjeżdżać. Na zakończenie obejrzałam jeszcze planszę z rozpiską szlaków i tras narciarskich. Jak nic, trzeba będzie tu wrócić.

Panorama Karpat w Parku Narodowym Bucegi w Sinaia
Karpacka panorama z Gongoli Carp

Obiad w Karpatach

Po zjeździe „na ziemię” poszłam do centrum Sinaia na pyszny obiad w restauracji La Crama de Gigel (adres: strada Piata Unirii 4). Pomana porcului z mamałygą (40 lei) i pączki papanasi (28 lei) były świeżutkie, a porcje nie do przejedzenia! Wnętrze restauracji, bielone wapnem i ozdobione ceramiką jak u babci na wsi, zachęcało do dłuższego odpoczynku. Z pewnością jeszcze bym posiedziała, ale zbliżała się godzina powrotu do Bukaresztu.

Papanasi
Papanasi
Restauracja La Crama de Gigel w Sinaia
La Crama de Gigel w Sinaia

Sinaia – Monastyr

Aby spalić przyjęte kalorie, wspięłam się po stromych schodach, pełnych zwalonych drzew po niedawnej nawałnicy. Klasztor zdecydowanie był tego wart. To najstarszy, blisko 400-letni monastyr prawosławny, reprezentujący styl brancovenesc: bogate zdobienia, ornamenty o wpływach bizantyjskich, a także kunsztowny detal malarski. Prawdziwa karpacka perełka.

Monastyr w Sinaia
Monastyr w Sinaia

Na patio Monastyru w Sinaia zaskoczyły mnie cztery wielkie słoje, w których kisiły się ogórki. Pani sprzątająca dom popa przegoniła mnie stamtąd, energicznie wymachując miotłą. Przy okazji okazało się, że tego dnia pyknęło 21,000 kroków. Zakwasy następnego dnia w Bukareszcie – nie do opisania.

Monastyr w Sinaia
Monastyr w Sinaia

Budynek obecnego Muzeum Klasztoru w Sinaia powstał w 1847 roku jako dom gościnny dla podróżnych na szlaku przez góry, łączącym Wołoszczyznę z Zachodem. W latach 1871–83 mieszkała tu rodzina królewska. Król Karol, zachwycony okolicą, zdecydował się zbudować w pobliżu zamek Peleș.

Monastyr w Sinaia
Monastyr w Sinaia

Monastyr w Sinaia posiada jedną z nielicznych kopii „Biblii bukareszteńskiej”. To pierwsza pełna Biblia przetłumaczona na język rumuński, wydrukowana w 1688 roku w Bukareszcie. To ważne dzieło symbolizuje narodziny literackiego języka rumuńskiego.

Monastyr w Sinaia
Monastyr w Sinaia

Powrót do Bukaresztu

W pociągu powrotnym uporządkowałam fotki i notatki i oglądałam słoneczniki, tym razem odwrócone w przeciwną stronę. A do Bukaresztu dotarłam równo z promieniami zachodzącego słońca. Później złapałam trolejbus i zapatrzona w stołeczne krajobrazy wróciłam do hotelu. Reasumując, to był superdzień!

Byliście w Sinaia? Co Wam się najbardziej spodobało? Dajcie znać w komentarzu!

Do zobaczenia w kolejnym artykule – będą ciekawostki i polecajki z Bukaresztu!

9 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

error: Content is protected !!